Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

Sytuacja na Ukrainie jest rozwojowa. Tak samo rozwojowy jest Papkin, który będąc nominalnie Putinem przeszedł w stan skupienia Potiomkina. Docelowo chce uzyskać status Piotra I Wielkiego. Władimir Władimirowicz uruchomił program napaści, który zawiera wszystkie możliwe działania, które uczynią poddany im kraj bezradnym. Padło na Ukrainę. Nie ma takiej rzeczy, której Ruso-Sowiety już nie wdrożyły, by zdestabilizować rządy Kijowa. Generalnie chodzi o to, aby Ukraińcy i społeczność międzynarodowa nie były w stanie podjąć adekwatnych do powstałego zagrożenia decyzji. Po zdobyciu Krymu, Kreml zmierza do celu kolejnego, w postaci opanowania następnej połaci terytorium Ukrainy. I tak dopóki się da. Obławiając, się Ruso-Sowiety będą jednocześnie odsłaniać niemoc Zachodu, który w rezultacie ma się według planu Kremla zachować niczym sienkiewiczowski Andrzej Kmicic w pojedynku na szable z Michałem Wołodyjowskim, kiedy to zawołał ‚kończ Waść, wstydu oszczędź’. Skompromitowanie Zachodu to cel nr 2 agresji Ruso-Sowietów na Ukrainę. W rezultacie aby uniknąć całkowitego blamażu, Zachód pod przywódctwem beznadziejnego Baracka nr 2, zaakceptuje de facto zdobycze Moskwy, podpisując z nią jakieś porozumienie. Ta nawet w tzw. akcie dobrej woli wycofa się z jakiegoś kawałka terytorium Ukrainy, żeby w spokoju niczym wąż boa strawić zdobycz. Kiedy to nastąpi rzecz się powtórzy i tak w ‚koło Macieju’. Ofiara jest zbyt duża aby można ją było pożreć za jednym zamachem, bez nabawienia się niestrawności. Wielkie zżeranie w XVIII w. Rzeczpospolitej zostało rozłożone na trzy posiłki, a do stołu zasiedli doproszeni goście. O ile jednak Polska była w owym czasie już bezbronna, a opinia międzynarodowa sprzyjała agresorom, to sytuacja dzisiejsza Ukrainy jest teoretycznie nieporównywalnie lepsza. Chodzi zatem o faktyczną wolę działania. Stany Zjednoczone i NATO dysponują środkami, które mogą błyskawicznie wyleczyć Kreml z napadania na inne kraje. Potrzebna jest tylko decyzja. Jeżeli nie zapadnie, czeka nas kryzys na jeszcze większą skalę, gdyż kraj carów, Leninów i Stalinów to nałogowiec, dla którego podbój to narkotyk. Ruso-Sowietom trzeba zorganizować klinikę, w której zostanie przeprowadzona stosowna kuracja odwykowa, inaczej dla jego zdobycia gotowi są wysadzić Świat w powietrze.

Czy tak być w Polsce musi?

Reklamy