Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

Dzisiejsza ścisła współpraca Niemco-Rzeszy z Ruso-Sowietami to powtórka z historii, która zaczęła swój żywot na całego za panowania Fryderyka II i Katarzyny II. Była następnie wielokrotnie replikowana. Kolejną kopię obserwujemy dziś. Świadczącym o wzajemnej fascynacji symbolem stosunków, jest portret Katarzyny Wielkiej znajdujący się w gabinecie Angeli Dorothei Merkel. Niemka ze Szczecina rządząca Imperium Rosyjskim jako polityczna patronka kanclerz Niemiec, nie jest dla Polski okolicznością wesołą i budzącą zaufanie. Partner Merkel prezydent Ruso-Sowietów Władimir Władimirowicz Putin wieszając w swoim gabinecie portret Piotra Wielkiego, także wpisał się w imperialne myślenie swoich poprzedników. Dla Polski sytuacja jest nie tylko źle wróżąca ale i bardzo konkretnie groźna. Aktualna sytuacja na Ukrainie jest doskonałym sprawdzianem typu relacji zachodzących między Berlinem i Moskwą. Gołym okiem widać daleko idącą współpracę. Putin realizuje swój plan, a Merkel go wspiera, torpedując wysiłki społeczności międzynarodowej, chcącej ostrymi sankcjami, pohamować zapędy Kremla. Wcale nie jest wykluczone, że istnieje coś w rodzaju tajnego aliansu między kanclerz Niemco-Rzeszy a prezydentem Ruso-Sowietów. Nie jest to wcale takie niemożliwe skoro porozumienie Tusk – Putin z mola w Sopocie, zawarto tak, że opinia publiczna do dzisiaj nic na jego temat nie wie. O równie tajnym lecz bardziej łajdackim porozumieniu Ribbentrop – Mołotow będzie się w Polsce pamiętało do końca świata, no może jednak o jeden dzień krócej.

Sytuacja mająca dziś miejsce w Europie, wynika bezpośrednio zupełnie nieodpowiedzialnego wycofania się Stanów Zjednoczonych z zainteresowania Starym Kontynentem, szczególnie jego częścią środkowo-wschodnią. Ta jedyna instancja, budząca wcześniej respekt i studząca imperialne zapędy Niemco-Rzeszy i Ruso-Sowietów, sama się zdegradowała. Było to dla tych państw zaproszenie do robienia swojego, czego też nie omieszkały uczynić. Powrót USA do polityki poprzedników, a więc przyznanie się do błędu kardynalnego, nie wywołuje na Merkel i Putinie wrażenia, gdyż Barack 2 stracił w ich oczach jakikolwiek szacunek. Do tego dochodzą kolejne informacje, o szpiegowaniu przywódców europejskich przez służby specjalne Stanów Zjednoczonych. I pomyśleć, jak niewiele trzeba by jeden nieudacznik doprowadził swoją polityką, do wytworzenia chaosu o nieobliczalnych skutkach. Obama, ten uwspółcześniony Otello, zdaje się zmierzać prostą drogą, do zamordowania Desdemony, która dla dzisiejszego obserwatora może symbolizować porządek polityczny wypracowany przez poprzednika Mulata Ronalda Reagana. Jak widać jeden niewłaściwy osobnik ulokowany w newralgicznym miejscu w postaci aktualnego prezydenta USA, może napytać ludziom biedy, grożącej w konsekwencji niemożnością późniejszego pozbierania się przez długie lata.

Czy tak być w Polsce musi?

Reklamy