Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

Skoro przy okrągłym stole zawarto wymuszony kontrakt między komunistami, z których jedni byli cały czas grzeczni, drudzy zaś trochę spiskowali, to nie ma się co dziwić, że dzisiaj wraz z odziedziczoną ‚infrastrukturą’ czyli tajnymi służbami, u władzy w Polsce mamy zdradliwe miernoty, nie tylko z moralnego punktu widzenia patrząc. Nurt niepodległościowy i patriotyczny nazwany paradoksalnie ekstremą został w Magdalence pominięty i ludzi tego typu we władzach nie masz, chyba, że działają skrycie. Nie ma zatem zdrowego spojrzenia na rzeczywistość, gdyż jest ono skażone wasalizmem. Cóż zatem dziwnego, że pod auspicjami agentury cywilnej i wojskowej, prawie żywcem przeniesionej z komunizmu do świata demokracji, funkcjonują jako decydenci ludzie pokroju Tuska, Komorowskiego czy Sikorskiego. Gdyby jeszcze stanowili oni pewien monolit polityczny, jak to było za komunizmu, ale nie. Dzisiaj jest to melanż, gdzie jedni ciągną na wschód drudzy na zachód, przy czym diabli wiedzą, którzy z nich pojmują swoją rolę etapowo, a którzy trzymają się kursu stałego. Najmniej w tym wszystkim liczy się interes Polski, która jest niczym uniwersalna część wymienna, dołączana to tu, to tam w zależności od koniunktury lub co komu ‚do łba strzeli’.

Jakiejkolwiek polskiej myśli politycznej w tym nie masz, skoro najrozmaitsze typy w rodzaju Smolara Aleksandra potrafią nazwać niezmiennie żywotnie trafny wschodni wariant polityki naszego kraju ‚mrzonkami jagiellońskimi’. Inny specjalista od lewych imponderabiliów Michnik Adam na łamach swoich (G)aci (W)issarionowicza zajmuje się lansowaniem haseł, które by Polskę wykoleiły z nurtu cywilizacji łacińskiej. W to miejsce i w zamian proponuje  g…. Z kolei Tusk, którego specjalnością jest stałe posługiwanie się blagą, oskarża w spocie wyborczym opozycję (PiS), o chęć poluzowania relacji z UE, podczas gdy to właśnie patrioci chcą ich wzmocnienia w ramach Europy Ojczyzn. Tuskowi chodzi zaś o uczynienie z Polski części UE, czyli pozbawienie naszego kraju suwerenności. Grabarz finansów państwa Rostowski posunął się nawet do twierdzenia, że Putin będzie rechotał, gdy PiS wygra wybory do parlamentu europejskiego. Nic dodać, nic ująć. Nie ma takiej bzdury, jakiej nie byłby w stanie wypowiedzieć każdy członek (P)ruskiego (O)mamu, przedstawiając nam obowiązkowo treść nadesłanego z centrali SMS-a. Czego się nie robi, aby tylko móc żerować na naszym biednym społeczeństwie.

Czy tak być w Polsce musi?

Reklamy