Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której komunistyczni agenciarze jacy wymyślili i zaprogramowali medialnego Bolko Lecha Wałęsę, teraz dopuściliby do sytuacji, żeby do władzy w Polsce doszli patrioci. Oznacza to, że możliwości zakłamywania rzeczywistości są tak ogromne, iż nawet wolne wybory niewiele tu mogą pomóc. Na podobnej zasadzie tzw. niezawisłe sądy nie przywróciły w Polsce praworządności, gdyż będąc ‚niezawisłymi’ ani myślą o wprowadzeniu sprawiedliwości. Pomyślane przecież zostały na inną okoliczność. Tymczasem obywatele mniemają, że jest inaczej, i że chodzi o rzeczywiste wymierzanie sprawiedliwości. Tam gdzie w okolicach rzeczownika pojawiają się przymiotniki typu właśnie wolne wybory, niezawisłe sądy, Polska Ludowa, sprawiedliwość społeczna, itp., to komuniści tak jak i ich następcy neokomuniści, zawsze mieli w zanadrzu jakiś szwindel. Owi to bez przymiotnika ani rusz. W wydaniu marksistów oznacza to nawet nie tylko karykaturę rzeczywistości opisywanej danym słowem, a wręcz jej przeciwieństwo. Jest to główna cecha marksizmu w ogóle, a jego odmiany kulturowej w szczególności. W wersji gramscistowskiej tak ci zakamuflował on swoją naturę, że operowany owym skalpelem człowiek, nie zdaje sobie nawet z tego sprawy, mimo, że został poddany poważnemu zabiegowi przerobienia mu osobowości. Celem tej potworności jest zniszczenie wszystkiego tego co jest obiektywne, i doprowadzenie do posługiwania się w relacjach społecznych wymysłami. Wtedy to dopiero człowiek ma stać się prawdziwie wolny. Inaczej mówiąc wprowadzenie na masową skalę poprawności politycznej, ma doprowadzić człowieka do pozrywania okowów zgotowanych mu przez cywilizację, dodajmy łacińską, gdyż taka w Europie funkcjonuje od wieków.

Wcześniejszy praktyczny marksizm wschodni w odmianie i zastosowaniu Sowietów, nie dał rady. Jednak marksizm w wersji Gramsciego, czyli kulturowy, wprowadzony z kolei w Europie Zachodniej, zdaje się mieć na przerobienie natury ludzkiej dużo większe szanse. Zainfekowanie zatem marksizmem objęło cały kontynent. Europa wraca niejako do czasów Cesarstwa Rzymskiego, kiedy to istniała jego wersja wschodnia i zachodnia. Współcześnie wschód (Moskwa – Ruso-Sowiety) jest zmarksizowany leninowsko, zaś zachód (Bruksela – Niemcy) marksizuje się na modłę gramscistowską. O ile jednak w dawnej Europie przepływ idei miał kierunek z zachodu na wschód, o tyle współcześnie jest odwrotnie. Praktycznie zaraza wykluła się w Piotrogrodzie i poprzez infekcję przemieściła się na zachód. Tutaj zmutowała i dalej przez Brukselę jest w trakcie rozlewania się do wszystkich zakątków kontynentu. Wracając do naszej znakomitości czyli Bolko Lecha Wałęsy, to okazuje się, że otrzymał on nowe oprogramowanie. W jego przypadku zoperowanie przywróciło mu retorykę związkową. Cóż agentura stara się jak może, wszak wybory blisko. Okaże się teraz, jak działa wersja leninowsko-gramscistowska marksistowskiej biomaszyny nazwanej Bolko Lech Wałęsa.

Czy tak być w Polsce musi?

Reklamy