Tagi

, , , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

To co robią Ruso-Sowiety na Ukrainie, bynajmniej zaskakujące nie jest. My Polacy przerabialiśmy tę lekcję w XVIII w. Na przykład późniejszego targowiczanina Rzewuskiego Seweryna i jego ojca porwano z Warszawy, i wywieziono z Polski. Kiedy go wypuszczono i wrócił do kraju po pięciu z górą latach, był potulny jak baranek. Doceniono to, i wkrótce otrzymał buławę hetmańską. Minęły stulecia, a na Ukrainie dzieją się rzeczy podobne. Pod osłoną rosyjskiego wojska, które na razie udaje oddziały paramilitarne, dokonuje się gwałt, który ma na celu zastraszenie, wywołanie przerażenia, odebranie chęci do działania, itp. A to w wyniku pobić, porwań, tortur, uwięzień, wreszcie zabójstw. Porwania takie mogą mieć miejsce na terytorium całego kraju, gdyż zlecenia na to mogą dostawać jednostki specjalne, a te operują nie tylko w miejscach objętych bezpośrednimi działaniami. Mogą też dotyczyć wszystkich osób przebywających w danym czasie na Ukrainie, zupełnie niezależnie od posiadanego obywatelstwa. Jak by tego było mało w ślad za tym idzie dezinformacja. Wyspecjalizowani w tym ‚seksoci’ sporządzają i nagłaśniają najróżniejsze wersje wydarzeń. W natłoku informacji, a właściwie pseudoinformacji, gdyż w większości wymyślonych, wielu nie wie czego się trzymać. Generowane jest poczucie bezradności. Ludzie dochodzą do przekonania, że niezależnie od tego co zrobią, to i tak stanie się coś, na co zupełnie nie mają wpływu.

Na to całe okropieństwo patrzy świat cywilizowanego zachodu i miast działać, próbuje rzecz zagadać. Amerykanie zachowują się tak, jakby nie byli hegemonem polityki światowej. Niewykluczone, że zorientowali się, iż Niemcy, którzy pełnią z ich nadania rolę przewodnią w Europie, w rzeczywistości na całego współpracują z Ruso-Sowietami. Na naszych oczach z odmętów wynurza się kolejna bo czwarta wersja Rzeszy. W tej sytuacji na Polsce zaciskają się obie szczęki Lewiatana, można powiedzieć wschodnia i zachodnia. Historia, teoretycznie nauczycielka życia, znów się powtarza. Tak jak kiedyś nie chciano ginąć za Wiedeń, Kłajpedę, Pragę, Gdańsk, tak dziś zniewieściali ludzie zachodu nie kwapią się przejść do czynów, by w interesie cywilizacji obronić Ukrainę i odwojować Krym. Cena może być straszliwa – skotłowany świat. Tym, którzy może przeżyją, pozostanie jeno płacz i zgrzytanie zębów.

Czy tak być w Polsce musi?

Reklamy