Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

Tak jak za Gierka Edwarda znów jesteśmy w jakiejś dziedzinie super. Tusk Donald Franciszek ogłosił to w związku z Międzynarodowym Dniem Strażaka. Kryterium jakim się posłużył w ocenie skuteczności tej służby, to spożytkowanie 800 mln* otrzymanych z Unii Europejskiej. Miały się one przyczynić do tego, że zginęło mniej ludzi. „Tak więc można powiedzieć, że polscy strażacy są najlepszymi w Europie” – stwierdził.  Przyjęte kryterium jest zadziwiające. Oto nie przeprowadzono bynajmniej porównań do analogicznych służb w innych krajach, mimo, że wyciągnięty wniosek, żeby być rzetelnym musiałby to uwzględniać. Może by się okazało, że nawet mamy najlepszą tego rodzaju służbę nie tylko w Europie ale i na świecie. Tymczasem nasi strażacy są rzeczywiście bezkonkurencyjni ale raczej indywidualnie. Trafiają się mianowicie piromani i inni rekordziści. Taki na przykład prezes ZOSP RP Pawlak Waldemar, który podpisał najdłuższy i najbardziej kosztowny kontrakt na dostawę gazu z Ruso-Sowietów do Polski. Dopiero interwencja UE złagodziła jego warunki, przyjęte przez znakomitego strażaka ochotnika. Jak więc widać herr Donald Donaldowicz i to nie od dziś, wygłasza poglądy i oceny, które mogą wskazywać, że ma zielono w głowie, lub nie ma zielonego pojęcia o czym mówi. Dowodem w tej sprawie mogłoby być ogłoszenie Polski jako zielonej wyspy wzrostu gospodarczego w Europie, kiedy to będąca w podobnej sytuacji Grecja wkrótce potem zbankrutowała. Kamieniami milowymi swojej kariery politycznej uczynił Pinokio wypowiedzi mogące świadczyć na rzecz owej jego zieloności, z jednoczesnym wyspecjalizowaniem się w wykonywaniu zadań specjalnych zupełnie innego typu.

Jego mające charakter programowy wystąpienie 13 czerwca 1992 r. na Kongresie Kaszubskim noszące tytuł Pomorska Idea Regionalna, jako zadanie polityczne stawiało program pełnej autonomii dla Pomorza (Kaszub), które powinno posiadać, nie tylko własny rząd, ale własne wojsko i własne pieniądze. Na ów zjazd udał się Tusk po ‚nocnej zmianie’, kiedy to wysunął propozycję liczenia głosów. Było ono widać właściwe, skoro rząd Jana Olszewskiego został obalony. Rola Pinokia została doceniona, i zaraz otrzymał on w formie zielonego światła zlecenie, na głoszenie idei prowadzącej w kierunku federalizacji Polski. Jako szef rządu sprzyja też po cichu autonomizacji Śląska, mogąc w ten sposób doprowadzić do wykreowania sił separatystycznych w naszym kraju. Co to może sprowokować, widać dzisiaj na Ukrainie. Jednak mimo wszystko, biorąc pod uwagę zieloność Tuska jako fachowca od prowadzenia spraw kraju, jest bardzo prawdopodobne, że oświadczy ci on pewnego dnia, coś w rodzaju tego co powiedział  dawno temu znakomity Gomułka Władysław a mianowicie, że „wprawdzie stanęliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu”. W ten sposób wszystko od razu zostanie załatwione.

Czy tak być w Polsce musi?

———-

* Nie wiadomo tylko ero czy złote. Raczej to drugie. Ciekawe tylko dlaczego herr Donald Donaldowicz nie lubi wymawiać nazwy polskiej waluty.