Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

Aferalnie o Tusku Donaldzie Franciszku aż huczy, tymczasem media rynsztokowego nurtu o tym ‚ani be, ani me’. Sztukmistrz z Sopotu pojawia się natomiast w relacjach bieżących. A to wziął udział w obchodach Międzynarodowego Dnia Strażaka, a to znów boryka się z ‚wrażymi’ śląskimi górnikami, którzy chcą najechać ze swoim protestem Warszawę. Tymczasem w porównaniu do sensacyjnych informacji Piskorskiego Pawła Bartłomieja na temat (K)lubu (L)ipnego (D)yskonta, którego herr Donald Donaldowicz był przewodniczącym są to głupoty. W identycznej sprawie było swego czasu głośno o Millerze Leszku Cezarym, który działał jako kurier między Sowietami a Rzplitą, przewożąc ratujące komunistów w Polsce dolary. Wprawdzie młynarz i jego gang nie ponieśli w związku ze swoją agenturalną działalnością żadnych konsekwencji, ale co się nagimnastykowali, to się nagimnastykowali, nie mogąc na szczęście w tym samym czasie znieprawiać w innych miejscach. Wspierającą na temat Tuska relację Piskorskiego był uprzejmy przedstawić Krzysztof Wyszkowski, który wniósł szereg wątków do myślenia o Tusku już nie tylko jako aferzysty lecz przypuszczalnego agenta. Okazuje się bowiem, że Pinokio był skumkany z niejakim w ubiegłym roku zmarłym Kubiakiem Wiktorem agentem bezpieki. Ukamienowany grób tego zmuszonego w swoim czasie do ucieczki z Polski aferzysty, daje podstawy sądzić, że rzecz ma drugie dno.

Jeżeli wziąć pod uwagę, że początki życiorysu sztukmistrza z Sopotu zostały sfałszowane, gdyż nie mógł on wtedy działać w strukturach podziemnych, bo był za młody, to powstaje pytanie, po co to zrobiono. Dlaczego po aresztowaniu tajne służby delikwenta nie rozpracowywały? Dlaczego po skończeniu studiów, wrócił na uczelnię po podpisaniu porozumień gdańskich w 1980 roku? Skąd brak zaufania do Tuska Jerzego Gedroycia? Na jakiej podstawie badacze niemieccy twierdzą, że zwerbowany przez STASI w Polsce ‚Oscar’ to Tusk? Skąd się wzięła znajomość z agentem STASI Ruserem Detlefem? Na jakiej zasadzie rozprawił się Tusk ze swoimi konkurentami w PO? Co by o tym nie powiedzieć, to pachnie aferą stanu. Zobaczymy czy i jak tajne służby, które są faktyczną władzą w Polsce, sobie z tym poradzą. W tym kontekście zachowanie się polskich władz w związku z tragedią smoleńską jest wielce wymowne.

Czy tak być w Polsce musi?

Reklamy