Tagi

, , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

Wybory do parlamentu europejskiego tuż, tuż. Kandydatki i kandydaci na posłów jak ladacznice wysprzedają swe wdzięki by wskoczyć na jedno z 51 miejsc oferowanych przez Unię Europejską Polsce. W zamian za zwalczenie w sobie bakcyla posiadania władzy, gdyż rola posła w rządzeniu UE jest żadna, oferuje się mu potężne apanaże przez lat 5 i rozwiązanie spraw socjalnych na zawsze. Toteż chętnych jest wielu. Nic zatem dziwnego, że procent łotrów zaangażowanych w kampanii jest bliski temu, jaki ma miejsce wśród zmuszonych do pomieszkiwania w zakładach karnych.

Kandydatów wspierają partie polityczne, które z kolei najchętniej wystawiają do wyścigu osoby będące medialnie na chodzie lub takie, które łżąc ile wlezie, oddały partii znamienite usługi, lecz do niczego innego się nie nadają. Największą sitwą, pod której skrzydła garnęło się w naszym kraju takie towarzystwo to (P)iedestał (O)szczany. Ten założony przez agenciarzy konwentykl, wprowadził w ostatnich wyborach do odpowiednika polskiego Sejmu najwięcej bo aż 25 osobników, czyli uzyskał połowę przeznaczonych dla Polski miejsc. Wynik taki był możliwy tylko dlatego, że naród polski nie stanowi już dawnego monolitu. Właściwie w Rzplitej obok osób wykazujących cechy narodowe, żyje pozostała część niby polskiego społeczeństwa – neokomunistyczna kakwarakwa – która gotowa jest za możliwość swobodnego grillowania wyprzedać wszystko, ze swoją często schorowaną matką i ojcem włącznie. Ci z pewnością będą działać na rzecz upowszechniania eutanazji, a więc w duchu nowoczesności i postępu.

Z tych to przyczyn rozgarnięty i nie znoszący jatek wyborca, ma dwa wyjścia. Albo głosować na ugrupowanie patriotyczne jakim jest Prawo i Sprawiedliwość lub znane sobie jakieś inne, albo też zaufać ugrupowaniu Kongres Nowej Prawicy w nadziei, że jego posłowie zaczną się przyczyniać do rozsadzenia UE od wewnątrz. Zdaje się, że tylko w taki sposób jest jakakolwiek szansa na uratowanie Polski przed zalewem marksistowskiego barbarzyństwa kulturowego, ideologii, za pomocą której i pod wodzą neokomunistów chce się przerobić człowieka na biomaszynę.

Czy tak być w Polsce musi?

Reklamy