Tagi

, , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

18 maja o godz. 12 na ruinach klasztoru Monte Cassino polski żołnierz odegrał Hejnał Mariacki, informując tym świat, że Rzplita odniosła kluczowe na froncie włoskim zwycięstwo nad Niemcami. 70 rocznica tego militarnego sukcesu stała się okazją do uroczystych obchodów szczególnego rodzaju, gdyż połączonych z udziałem wysokiego szczebla delegacji zagranicznych. W imieniu królowej Elżbiety II wieniec na Polskim Cmentarzu Wojennym złożył książę Harry. Tusk Donald Franciszek w przeddzień tych uroczystości zabrał niestety głos. W swoim stylu tj. w sposób ‚krzyczący o pomstę do nieba’, wypowiedział się w perspektywie historycznej o naszym młodym pokoleniu.

Jak  stwierdził, polscy harcerze i młodzi ludzie chcą być wierni tym samym wartościom, dla jakich żołnierze II Korpusu narażali swoje życie i zdrowie. Nowe pokolenia pragną traktować ten etos jako własny i jako swój system wartości, dla którego poświęcano się wiele lat, co właśnie daje gwarancje utrzymania niepodległości i wolności. Jego zdaniem bez tej sztafety pokoleń Polska nie miałaby pewności i poczucia siły, które gwarantuje przetrwanie narodu. Dlatego składamy hołd tym, którzy oddali życie 70 lat temu, co daje znak nadziei wszystkim Polakom, gdyż obecność kolejnej generacji idącej razem z naszymi weteranami, jest najmocniejszym znakiem tej nadziei, jaki tylko można sobie wyobrazić. Fakt, że tak liczna grupa harcerzy jest obecna na Monte Cassino pokazuje, iż „w przyszłości będziemy też mogli czuć się bezpieczni”. „Pamiętając o naszych bohaterach, budujemy też podwaliny pod bezpieczną i wolną Polskę także na przyszłość, bo narody, które nie czczą swoich bohaterów i które wyrzekają się pamięci o swojej heroicznej przeszłości, nie zasługują na wolność i prędzej czy później ją tracą. Państwa, które nie czczą swoich bohaterów, tracą swoją niepodległość. Wreszcie Tusk zaznaczył, to że harcerze chcą o tej historii pamiętać i wcielać w swoje życie te wartości, które wydają się „największą gwarancją tego, że Polska będzie wolna i niepodległa w przyszłych latach”*.

Mamy zatem do czynienia ze szczytem hipokryzji. Oto herr Donald Donaldowicz, który latami całymi o patriotyzmie ‚ani be, ani me’, teraz w  tej sprawie rozhulał się koniunkturalnie na całego. Człowiek, który w roku 2013 wyprawił 0,5 mln młodych ludzi do pracy po chleb za granicę, w tym właśnie licznych harcerzy, bredzi teraz o jakiejś sztafecie pokoleń. Dzieje się to wszystko w warunkach stałego spadku udziału ludzi młodych w całym społeczeństwie, który sięga już 15% w stosunku do standardu. W szkołach ogranicza się lekcje historii, po to by z młodych Polaków zrobić nie patriotów a obywateli Unii Europejskiej czyli kosmopolitów. Wystawia to na szwank obronność naszego kraju, tym bardziej, że wielu z tych, którzy wyjechali, nie zamierza już wracać. Tymczasem w nieprzyjaznych dla rozwoju młodych pokoleń warunkach, które z resztą sam celowo sprokurował, Tusk opowiada banialuki o jednoczesnych gwarancjach na wolność i niepodległość Polski, które dają harcerze. Ktoś tu albo doznał pomieszania zmysłów, albo też robi nas w konia celowo. Nie ma niestety wątpliwości czym posłużył się Pinokio. Szkoda tylko, że w tak uświęconym miejscu.

Czy tak być w Polsce musi?

———-

* W dość krótkiej jednak pespektywie Tusk Donald Franciszek widzi wolność i niepodległość naszej ojczyzny, bo tylko w tzw. przyszłych latach. Ciekawe.

Reklamy